poniedziałek, 19 listopada 2012

4.

Czy to w ogóle możliwe, żeby z miłości stanęło serce? I nie mówię tu o miłości, jaka jest między kobietą a mężczyzną. Tu raczej chodzi o nieco inne wartości. Kochać ponad życie ludzi. Niby obcych, bo nie jesteśmy w żaden sposób spokrewnieni, jednak i tak są dla mnie jak rodzina, taka lepsza rodzina. Czują dokładnie to, co ja, wiedzą, o czym myślę bez żadnych słów. Tak samo mocno kochają i tęsknią. Kochać ponad życie muzykę. Dla niektórych to głupie, że oddałabym za dźwięk wydobywany przez fortepian wszystko, ale to już nie jest jakieś tam hobby. To w pewnym sensie sposób na życie, na przyszłość. Miłość nie wybiera. Jeślim myślisz, że prawdziwe uczucie istnieje tylko pomiędzy dwojgiem ludzito nigdy tak naprawdę nie kochałeś. 
Możliwość dostania drugiej szansy to wspaniałe uczucie. Robimy wtedy wszystko, żeby naprawić swoje błędy; nie zawsze dajemy radę i obwiniamy się za wszystko. Mówimy, jak to jest nam źle, ale co jeśli coś kończy się bez niczyjej winy i nie ma nawet opcji, żeby coś naprawić? Bez względu na to, czy ktoś ma nam to za złe, czy nie. Czy normalnie znaleźlibyśmy sposób, żeby wszystko naprawić, czy siedzieć z założonymi rękoma. Kiedy to dzieje się wbrew niczyjej woli i nie ma innego wyjścia to jest najgorszą z możliwych sytuacji. Chcesz krzyczeć, ale nie możesz, boli. Już nie chcesz płakać. Chcesz razem ze łzami wylać swoje życie. To koniec, powtórki nie będzie. 

Dziękuję za coraz więcej odwiedzin :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz