sobota, 22 grudnia 2012
8.
"Spójrz, jak cicho pada śnieg, biel okrywa wszystko..." - za chwilę Święta.. W czwartek wigilia w szkole muzycznej, dawno tak nie płakałam. Ogólnie nie lubię wigilii, nie lubię tej naciąganej atmosfery, ale tam... Ci ludzie, ta szczera miłość, to miejsce, nasze miejsce. "Wiesz maleńka, że bardzo Cię kocham, nie? Wiele bym dała by w dorosłym, prywatnym życiu mieć takich przyjaciół jak Ty, wy wszyscy" - te słowa były jednymi z najpiękniejszych, jakie kiedykolwiek mogła usłyszeć. Na pewno nie mało ludzi wymiękłoby po prostu po czymś takim, zwłaszcza takich, jak ja. nie wytrzymałam, wtedy coś we mnie pękło. Do tej pory nie mogę się pozbierać. Strasznie mnie to ucieszyło, ale i dało do myślenia. To takie przykre, ten cały dystans, który nas dzieli. Dobrze wiemy, że oddalibyśmy za siebie nawzajem wszystko, dosłownie. Dom, rodzinę, nawet życie, ale jednak ta świadomość, że to i tak w pewnym sensie przedłużony koniec, oszukiwanie samych siebie dodatkowym rokiem. I kiedy tak o tym myślę, zdaję sobie sprawę, że w moim życiu sens traci wszystko inne na równi. Brakuje perspektyw na wszystko. Dobre oceny w szkole to już przeżytek, nie ma chęci radość, na wszystko inne. Nawet jego zielononiebieskie oczy nie wydają się już tak głębokie, a kiedy mówię mu "kocham", wcale nie czuję przyśpieszonego rytmu bicia serca, motylków w brzuchu. Czuję jedynie tęsknotę i pustkę, która to wypełnia się, kiedy chociażby oglądam zdjęcia z przeszłego roku, kiedy jestem z nimi. W piątek mija 7 miesięcy, a ja, naiwna, miałam nadzieję, że w końcu będzie coraz lepiej..
sobota, 15 grudnia 2012
7.
Nic nowego się raczej nie działo ostatnimi czasy - wszystko dalej kręci się wokół tęsknoty. Na święta przyjeżdża moje kochanie i to mnie w tej chwili trochę podtrzymuje. Z prośby do Mikołaja nici, ale nawet się nie nastawiałam. Ostatnio nawet zaczęłam się modlić, tylko i wyłącznie w intencji o to. W sumie nigdy kładąc się spać nie robiłam nawet znaku krzyża; teraz potrafię całą godzinę przepierdolić z nadzieją, że jednak ktoś tego słucha..
Mogło być lepiej, taki spontan. Chciałam się podzielić.
http://www.sendspace.pl/file/1ffce9bb8780ce25d7e499e
Mogło być lepiej, taki spontan. Chciałam się podzielić.
środa, 5 grudnia 2012
6.
Jutro mikołajki. Strasznie szybko ten czas leci, dopiero co wyszłam z zakończenia roku. Dzisiaj ktoś mi bliski zapytał mnie, co chciałabym od niego dostać. Nie oczekuję wiele. Chciałabym tylko w pewnym sensie miłości z jego strony, ale takiej przyjacielskiej. Chciałabym odrobinę szczęścia i szczerego uśmiechu. Już nie mówię, że codziennie. Naprawdę chciałabym chociaż na chwilę poczuć się tak, jak kiedyś. Oczywiście są też rzeczy materialne, również uwielbiam chodzić na zakupy. Uszczęśliwi mnie też radość najbliższych :) ale jest jedna rzecz, o którą będę prosić do końca życia. Zdaję sobie sprawę z tego, o co proszę i że to jest NIEREALNE, ale nie odpuszczę nigdy i dotąd aż mogę będę się wręcz modlić o wehikuł czasu. Chyba wrócę do tradycji z dzieciństwa i napiszę list do Mikołaja, jeśli Michał w niego wierzy, to może chociaż dla niego spełni moje największe marzenie...
PS. Jeśli chcecie, mogę udostępnić Wam chociaż odrobinę mojego muzycznego życia :)
PS. Jeśli chcecie, mogę udostępnić Wam chociaż odrobinę mojego muzycznego życia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)