środa, 5 grudnia 2012

6.

Jutro mikołajki. Strasznie szybko ten czas leci, dopiero co wyszłam z zakończenia roku. Dzisiaj ktoś mi bliski zapytał mnie, co chciałabym od niego dostać. Nie oczekuję wiele. Chciałabym tylko w pewnym sensie miłości z jego strony, ale takiej przyjacielskiej. Chciałabym odrobinę szczęścia i szczerego uśmiechu. Już nie mówię, że codziennie. Naprawdę chciałabym chociaż na chwilę poczuć się tak, jak kiedyś. Oczywiście są też rzeczy materialne, również uwielbiam chodzić na zakupy. Uszczęśliwi mnie też radość najbliższych :) ale jest jedna rzecz, o którą będę prosić do końca życia. Zdaję sobie sprawę z tego, o co proszę i że to jest NIEREALNE, ale nie odpuszczę nigdy i dotąd aż mogę będę się wręcz modlić o wehikuł czasu. Chyba wrócę do tradycji z dzieciństwa i napiszę list do Mikołaja, jeśli Michał w niego wierzy, to może chociaż dla niego spełni moje największe marzenie...

PS. Jeśli chcecie, mogę udostępnić Wam chociaż odrobinę mojego muzycznego życia :)

2 komentarze: